1979 Nie publikować zastąpione)Zapomniane źródło inspiracji predelli ołtarza Wita Stwosza (Folia Historiae Artium)

Zapomniane źródło inspiracji predelli ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie*

*Niniejsza rozprawa referowana była dnia 12.II.1976 na posiedzeniu Komisji Teorii i Historia Sztuki Krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Nauk.

W pięćsetną rocznicę rozpoczęcia przez Wita Stwosza prac nad  ołtarzem w kościele Mariackim w Krakowie.

Ołtarz Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie posiada osobne monograficzne opracowania; także w pracach poświęconych jego twórcy zazwyczaj przeznaczano krakowskiemu poliptykowi najwięcej miejsca1)F. Kopera, Wit Stwosz w Krakowie (Rocznik Krakowski, X, 1907, s. 30-67); M. Lossnitzer, Veit Stoss, die Herkunft seiner Kunst, seine Werke, und sein Leben, Leiipzig 1912; T. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim i jego pierwotnym wyglądzie (PKHS, II, 1922); tenże, Ze studiów nad Stwoszem i sztuką jego czasów (Rocznik Krakowski. XXVI, 1935, s. 3-107); S. Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego Wita Stwosza (Rocznik Historii Sztuki, I, 1956, s. 99-230); tenże, Wit Stwosz, Wrocław 1©81, I, s. 26—44; W. Smoleń, Ołtarz Mariacki Wita Stwosza w Krakowie na tle polskich źródeł literackich, Lublin 1962. nadbitka z czasopisma Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne.. We wszystkich tych pracach predella retabulum była krótko omawiana, czasem poświęcano jej zaledwie kilku lub kilkunastowierszowe wzmianki.2)Por. Kopera, o.c. s. 57; Lossnitzer. o.c., s. 43; Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…,s. 87-90, 100; tenże, Ze studiów nad Stwoszem…. s. 38 i n.; Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego… s. 144-150; tenże, Wit Stosz, I, s. 3-31. A przecież jest to bardzo ważny element dzieła Stwosza, zarówno ze względu na kompozycję całego ołtarza, jak i z uwagi na jego program ikonograficzny. Ponieważ w badaniach prowadzonych nad umieszczonym w predelli ołtarza drzewem Jessego nasunęły się pewne nowe spostrzeżenia, wydaje się celowe jeszcze raz podjęcie tego zagadnienia.3)Uwagi te nasunęły się w czasie badań autora nad zagadnieniem występowania tematu drzewa Jessego w sztuce w. XVII – rezultaty ich opublikowane zostały w pracy: J. Samek, Problem aktualności tematu drzewa Jessego w sztuce polskiej wieku siedemnastego (Z zagadnień ikonograficznych w rzemiośle artystycznym) (Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace,z Historii Sztuki, z. 11, 1973

Obecny stan predelli w świetle rekonstrukcji i prac konserwatorskich prowadzonych w wieku XIX i XX

1. Posążek z predelli ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, rysunek Józefa Brodowskiego z r. 1836 w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa

Stan obecny zabytku jest, jak wiadomo, wynikiem konserwacji, jakiej poddano ołtarz w 2 poł. w. XIX. Zanim jednak przejdziemy do jej omówienia warto krótko przypomnieć materiał ikonograficzny, jaki zachował się do tej części ołtarza.
Ołtarz Wita Stwosza rysowano i malowano dosyć często, ale dopiero w XIX i XX wieku. Ikonografia ta nie posiada jednak pełnej wartości dla interesującej nas predelli, ponieważ ta część ołtarza nie zawsze była traktowana na równi z pozostałymi. Uwaga rysowników i malarzy ze zrozumiałych względów. skupiała się na partii środkowej i scenach rozmieszczonych na skrzydłach poliptyku.
Najwcześniejszymi ze znanych nam szkiców figur w predelli są nie publikowane dotychczas rysunki Józefa Brodowskiego z r. 1836 (fot.14)Posążek z predelli ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, rysunek Józefa Brodowskiego z roku 1836 w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.) przechowywane w zbiorach Muzeum Historycznego m. Krakowa, informujące o stanie predelli w 1 poł. w. XIX5)Nr inwentarza 1019/VIII i 503 VIII; stanowią one temat osobnego artykułu przygotowywanego przez autora niniejszej rozprawy.. Już wtedy rzeźby były w złym stanie, co Brodo2. Predella ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, szczegół rysunku Maksymiliana Cerchy z r. 1854 (wg Cerchów i Kopery) wski skrupulatnie odnotował.
Nie jest wykluczone, że ryciny Brodowskiego stanowią najwcześniejszy przekaz dokumentalnych zainteresowań ołtarzem Wita Stwosza w 1 poł. w. XIX.
Stosunkowo wcześnie, bo w roku 1854, powstał też rysunek Maksymiliana Cerchy, opublikowany w pierwszym tomie Pomników Krakowa, wydanym w r. 1904.6)M. i S. Cerchowie i F. Kopera, Pomniki Krakowa, I, Kraków 1904, tabl. 38. Według przekazu Cerchy (fot.27)Predella ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, szczegół rysunku Maksymiliana Cerchy z r. 1854 (wg Cerchów i Kopery)) predella z około poł. w. XIX znajdowała się w bardzo złym stanie zachowania. Drzewo Jessego właściwie już nie istniało, jak można zaś wnioskować z dokumentalnej, ale przecież niezupełnie dokładnie wykonanej ryciny, postacie umieszczone były na tylnej ścianie predelli w dwóch rzędach (dolny z nich, poza figurą Jessego, zawierał sześć, górny osiem posążków potomków patriarchy). Zanotował też Cercha znaczne uszkodzenia rzeźb, którym w wielu wypadkach brakowało rąk lub dłoni. Przekazany przez rysownika stan predelli pozostaje w zgodzie z uwagami w liście Rady Administracyjnej Wielkiego Księstwa Krakowskiego z dnia 16 grudnia 1852 skierowanym do Dozoru Kościelnego Parafii Panny Marii, a podpisanym przez Piotra Michałowskiego.8) Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 98-99. W liście tym zalecono „figurki małe, właściwie do części głównej ołtarza nie należące i pod podstawą ołtarza zawieszone, pozostałe widocznie z jakiejś całości już przeistoczonej […] według ułożyć się mającego projektu grupy […] znów w całość związać”.9)Tamże. s. 99. Niniejsza praca nie omawia naturalnie wszystkich opisów predelli z XIX i XX wieku.
Z rysunkiem Maksymiliana Cerchy i opisem zawartym w liście Piotra Michałowskiego pozostaje w zgodzie stan predelli ołtarza Wita Stwosza oddany na olejnym obrazie przedstawiającym wnętrze kościoła Mariackiego pędzla Aleksandra Gryglewskiego (1833—1879), eksponowanym w salach Muzeum Narodowego w Poznaniu.10)Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, I, Kraków 1957, s. 421-422, ryc. 359 na s. 421. Chociaż dolną partię retabulum zasłaniają tu lichtarze, dostrzec można na malowidle brak gałęzi drzewa Jessego, a posążki sprawiają wrażenie zawieszonych na tylnej ściance predelli.
Inny przekaz ikonograficzny stanowi akwarela Ludwika Łepkowskiego, opublikowana w dziele Aleksandra Przeździeckiego i Edwarda Rastawieckiego Wzory sztuki średniowiecznej…, wydawanym w latach 1853-1869.11)A. Przeździecki i E. Rastawiecki, Wzory sztuki średniowiecznej i z epoki odrodzenia po konie w. XVII w dawnej Polsce, seria III, Warszawa 1860-1869, tabl. L. Akwarela ta powstała zapewne przed 3 grudnia 1861, w tym bowiem czasie Józef Łepkowski napisał objaśniający ją tekst.12)Tamże, tekst objaśniający ryciny ołtarza, s. 8. Wydrukowana na osobnej karcie predella ołtarza mieści potomków Jessego usytuowanych w dwóch rzędach i różni się od przekazu Cerchy zaznaczeniem cienkiej wici roślinnej, na której przysiedli królowie żydowscy. Owa wić, rzucająca cień na tylną ścianę predelli, pozbawiona ulistnienia, robi wrażenie malarskiej rekonstrukcji autora akwareli. Odnajdujemy ją także (w nieco odmiennej postaci, jeśli idzie o bieg gałęzi) na schematycznym rysunku ołtarza wykonanym przez Andrzeja Dudraka, który opracował w latach 1868—1870 szczegółową dokumentację dzieła Wita Stwosza w związku z podjęciem jego konserwacji w latach 1866-1871.13)Por. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 17. Rysunki Dudraka przechowywane są w Muzeum Narodowym w Krakowie, dział III, rysunki, ryciny i akwarele, HN.I. 7|0l20S/l, 7l02 03/155 (figurka Jessego). Katalog rysunków architektonicznych ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, Cracoviana, cz. 1 (oprac. W. Mossakowska), Warszawa 1978, s. 202, poz. 1558 i s. 211, poz. 1646. Dudrak w sposób szkicowy zaznaczył poszczególne posążki predelli, które, jak wskazują umieszczone na rycinie numery, zamierzał osobno odrysować.
Wyraźne cechy rekonstrukcji posiada rysunek ołtarza opublikowany w pracy Essenweina, poświęconej zabytkom Krakowa, wydanej w Lipsku w roku 1869.14)A. E s s e n w e i n, Die Mittelalterlichen Kunsidenkmale der Stadt Krakau, Leipzig 1869, s. 108, tabl.XXVIII. I tutaj zaznaczono już w predelli drzewo Jessego, którego gałęzie dźwigają czternaście posążków potomków patriarchy. Nie wieńczy go jednak, co warto podkreślić, postać Matki Boskiej występująca zazwyczaj w tego rodzaju przedstawieniach. Kompozycja bez postaci Matki Boskiej zadecydowała też o potraktowaniu predelli w czasie prac renowacyjnych.15)Restaurację ołtarza w 2 poł. w. XIX omawiają: Szydłowski. O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 11-18 oraz liczne uwagi w dalszym tekście; W. Ś1es i ń s k i, Konserwacja ołtarza Mariackiego w XIX wieku w świetle znalezionego rękopisu (Ochrona Zabytków, XX, 1967, s. 3-11). Jak wiadomo, autorem instrukcji z dnia 12 XI 1870 dotyczącej odnowienia predelli był Władysław Łuszczkiewicz, który o wszystkim decydował, a nawet projektował nowe elementy.16)Ślesiński, o.c, s. 6. Restauracji predelli dokonał snycerz Molinkiewicz na podstawie szkicu i wskazówek Łuszczkiewicza.17)Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 88. Wtedy też dorobiono drzewo Jessego w obecnej postaci oraz uzupełniono braki przy posążkach, wykonując brakujące części nóg, partie szat, korony itp..18)Tamże, s. 89-90. Szczęśliwie zachował się wykonany przed restauracją szczegółowy opis posążków w predelli, podający stan ich zachowania.19)Tamże, dodatek 3 na s. 100.
Ale i rezultat rekonstrukcji z r. 1871 nie był trwały. Dokonywano zmian w usytuowaniu posążków (zapewne w czasie restauracji w latach 1932-1933 oraz 1946-1950), które ujawnia porównanie zdjęć sprzed roku 193920)Por. tamże, fig. 28-29 na s. 84-85; T. Dobrowolski i J. Dutkiewicz, Wit Stwosz, Warszawa 1951, tabl. 3; Dettloff, Wit Stwosz, II, tabl. 17. ze stanem obecnym (ryc. 3-4), po konserwacji prowadzonej po II wojnie światowej pod kierunkiem Mariana Słoneckiego.

3. Predella ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie (fot. J. Langda)

4. Predella ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, rysunek schematyczny z numeracją posążków (rys. I. Lewandowska)

 

Zagadnienie rekonstrukcji predelli, hipotezy i podejmowane przez dotychczasowych autorów problemy.

Przeprowadzoną w r. 1871 rekonstrukcję do pewnego stopnia uważać można za realizację koncepcji odtworzenia drzewa Jessego w predelii ołtarza Mariackiego bez przedstawienia Matki Boskiej w zwieńczeniu. Trudno byłoby się nawet spodziewać innego rozwiązania przy ówczesnej wiedzy o tematach ikonograficznych. Autorzy późniejszych naukowych opracowań byli jednak innego zdania. Szczęsny Dettloff m. in. wyrażał pogląd, że figurka taka była, ale zaginęła lub też uległa zniszczeniu.21)Dettloff, Wit Stwosz I, s. 30.
Odmienne stanowisko zajął Władysław Smoleń, według którego drzewo Jessego nie posiadało posążka Matki Boskiej, zaś jego zwieńczenie stanowiła postać Marii w scenie środkowej, a po zamknięciu skrzydeł cały cykl Męki Chrystusa.22)Smoleń, o.c, s. 260.
Fascynowały tez badaczy ożywione pozy królów żydowskich w predelli, których nie wahano się łączyć ze słynnymi figurami tancerzy z r. 1480 dłuta Erazma Grassera w monachijskim ratuszu (Szydłowski,23)Szydłowski. Ze studiów nad Stwoszem…, s.43-44. Fischel,24)L. Fischel. Nicolaus Gerhaert und die Bildhauer der deutschen Spätgotik, München 1944, s. 54. Bochnak25)A. Bochnak, Wit Stwosz w Polsce, Kraków 1950, s. 48.), czemu energicznie zaprzeczył Dettloff.26)Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144-150. Przeciwko związkom postaci z predelli z tancerzami moriski wypowiedzieli się też Dobrowolski i Dutkiewicz, o. c, s. 20. Próbowano też wiązać autorstwo rzeźb w predelli z osobą Jorga Hubera,27)Szydłowski, Ze studiów nad Stwoszem…, s. 41-46; Bochnak, o.c. s. 48-50. którą to hipotezę Dettloff w przekonywający sposób obalił.28)Por. S. Dettloff, Zur Jorg Huber-Frage (Dawna Sztuka, 1938, s. 4); tenże. Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144 i n.
Jak z powyższego wynika, predella ołtarza Mariackiego nasuwała badaczom sporo problemów a nawet, jeżeli można tak powiedzieć, nastręczała kłopoty. Ustalenie, czym zwieńczone było drzewo Jessego, odgrywa wszak ważką rolę w badaniach nad koncepcją ikonograficzną ołtarza. Na nurtujące badaczy sztuki Wita Stwosza problemy interesujące światło rzuca porównanie jej ze współczesną mu grafiką.

Miedzioryt Israihela van Meckenema domniemanym źródłem inspiracji predelli i wynikające stąd konsekwencje.

W europejskiej grafice z ostatniej tercji wieku XV temat drzewa Jessego nie jest zbyt częsty. Z opublikowanych rycin można brać pod uwagę tylko te, w których potomkowie Jessego wyobrażeni zostali w całej postaci, jak w predelli.
Na szczególną uwagę zasługuje tu miedzioryt przedstawiający drzewo Jessego autorstwa czynnego od roku 1465 do 1503 Israhela van Meckenema (B. 202,29)A. Bartsch. Le peinture graveur, VII. Vienne I808, s. 281, pozycja 202. Miedzioryt ten wzmiankował już Lossnitzer (o.c, s. 43) podając prawidłową pozycję u Geisberga i mylną (jest to zapewne błąd drukarski) u Bartscha – późniejsi badacze nie podjęli tej sugestii – por. też H. Baranyai, Die Hochalterretabel von Gyöngyöspata (Acta Historiae Artium. XVI, 1970. s. 81, przyp. 18, s. 88). Do analizowanej w niniejszej rozprawie grafiki I. v. Meckenema i innych wzorów dotarłem niezależnie od sugestii wspomnianych autorów. G. 466,30)M. Geisberg. Geschichte der deutschen Graphik vor Diirer, Berlin l939, pozycja 466. L. 61831)M. Lehrs, Geschichte und kritischer Katalog des deutschen niederländischen und französischen Kupferstichs im XV Jahrhundert, IX, Tekstband. Wien 1934, s. 459—460, pozycja 618.).
Miedzioryt ten (ryc. 5-6), należący do dojrzałej fazy twórczości artysty (nie datowany), o rozmiarach 115×269 cm, zachował się w stosunkowo licznych,

5. Drzewo Jessego, miedzioryt Israhela van Meckenema (wg Geisberga) (fot. J. Langda)

5. Drzewo Jessego, miedzioryt Israhela van Meckenema (wg Geisberga) (fot. J. Langda)

6. Drzewo Jessego,,rysunek schematyczny wg miedziorytu Israhela van Meckenema z numeracją postaci (rys. I. Lewandowska)

6. Drzewo Jessego,,rysunek schematyczny wg miedziorytu Israhela van Meckenema z numeracją postaci
(rys. I. Lewandowska)

bo blisko 90 egzemplarzach, m. in. w Dreźnie, Norymberdze i Wiedniu.32)Tamże, s. 455. Przedstawia on leżącego patriarchę, z którego piersi wyrasta giętka wić roślinna mieszcząca w trzynastu kolistych skrętach, ułożonych w trzech rzędach, dwanaście postaci królów oraz Matkę Boską z Dzieciątkiem.33)Omawiany miedzioryt jest trzecią, najbardziej dojrzałą ze znanych wykonanych przez Israhela van Meckenema wersji tego tematu (por. Lehrs. o.c, IX, Tekstband, s. 497- 498, pozycja 601 i s. 449-488. pozycja 602), W wymienionych rycinach potomkowie patriarchy przedstawieni są wszyscy w półpostaci (L. 601) lub przynajmniej jeden w popiersiu (L. 602). Postacie królów cechują uzależnione od obejmujących je wici skomplikowane, ożywione pozy, zaś wolną przestrzeń pomiędzy przedstawieniami figuralnymi bez reszty wypełniają wzbogacające wić liście w ostrych elastycznych skrętach oraz gdzieniegdzie kwiaty. Całość cechuje rzadka u Meckenema oryginalność koncepcji. Warto porównać poszczególne postacie ryciny Meckenema z figurkami w predelli ołtarza Mariackiego. Należy tu wyjaśnić, że porównanie to będzie tylko do pewnego stopnia adekwatne, ponieważ, jak powiedziano, posążki w predelli zostały silnie zrekonstruowane. Zestawiając oba dzieła konstatujemy przede wszystkim, iż rzeźby w predelli z powodzeniem dałoby się umieścić w podobnych kolistych zwojach wici drzewa Jessego, jak ma to miejsce z postaciami na miedziorycie. Stąd też posążki z predelli ołtarza cechują zbliżone do zastosowanych w rycinie pozy i gesty. Gesty te, w większości przypadków obecnie niezrozumiałe, stają się naturalne i jasne przy porównaniu z postaciami na miedziorycie (przykładem figurka oznaczona numerem III na predelli, której odpowiada postać 9 w miedziorycie, oraz figurka VI, który zestawić można z postacią 6 w miedziorycie, oraz figurka VII, który zestawić można z postacią 13 w miedziorycie, figurka VIII, który zestawić można z postacią 5 w miedziorycie, figurka IX, którą zestawić można z postacią 12 w miedziorycie, figurka XIII, którą zestawić można z postacią 8 w miedziorycie. Niekiedy są to trawestacje lustrzanych odbić postaci van Meckenema (za przykład posłużyć mogą postacie figurka II, którą zestawić można z postacią 2 w miedziorycie, III i IX na predelli odpowiadające przedstawieniom 9 i 12 na miedziorycie. Stosunkowo rzadziej powtarzał autor predelli ubiór i szczegóły stroju (przykładem szata o krótkich rękawach u króla figurka nr IV , którą zestawić można z postacią 7 w miedziorycie, czy też szeroki kołnierz w posążku XIII postać nr 8 w miedziorycie. Można również dostrzec podobieństwa w potraktowaniu głów, a nawet w wyrazie twarzy (figurka VI odpowiadająca królowi 6, oraz figurka VIII, odpowiadająca królowi 5). Obok podobieństw da się zaobserwować i różnice. Rzeźby predelli mają nieco inne proporcje, są jakby bardziej krępe, o nieco większych głowach. Przy wykonywaniu posążków w predelli zwracano też bardziej uwagę na dekoracyjne, często niezależne od upozowania potraktowanie szat. W rezultacie postacie predelli mają odrębny, swoisty charakter, co zresztą wynika z faktu, że mamy do czynienia z pełną rzeźbą, nie zaś dwuwymiarowym rysunkiem. Pora zsumować konsekwencje wynikające z przeprowadzonego porównania. Opierając się na dotychczasowych uwagach stwierdzić można, że przy wykonywaniu drzewa Jessego w predelli ołtarza Wita Stwosza jego autor mógł posługiwać się miedziorytem Israhela van Meckenema lub też, co jest bardzo prawdopodobne, zbliżoną do omawianej, wcześniejszą ryciną. Stwierdzenie to prowadzi do dalszych wniosków. Porównanie z miedziorytem wyjaśnia skomplikowany ruch postaci, który tak intrygował dotychczasowych badaczy Stwosza32. Nieuzasadnione dziś, dosłownie sztuczne pozy i gesty postaci były po prostu dostosowane do gałęzi drzewa Jessego, w których je umieszczono. Jak przedstawiać się mogła wić roślinna, poucza nas np. predella ołtarza Chrystusa Bolesnego z około r. 1490 w Lewoczy33. Ustalenie związków miedziorytu van Meckenema z predellą ołtarza Wita Stwosza dostarcza też do pewnego stopnia argumentu za zwieńczeniem drzewa Jessego postacią Matki Boskiej, która wszak występuje w rycinie (do rozstrzygnięcia tej kwestii pomocne być mogą trawestacje krakowskiego drzewa Jessego wykonane w w. XVII)34. Istnieją również i praktyczne konsekwencje poczynionych dotychczas obserwacji. Nie naruszając kompozycji drzewa Jessego z r. 1871, która jest świadectwem ówczesnej praktyki konserwatorskiej, można by zrewidować
rozmieszczenie postaci i uporządkować je tak, aby pozostawały w zgodzie z ideowym ośrodkiem kompozycji. Celowe byłoby również przeprowadzenie szczegółowej analizy wszystkich dodatków, jakimi uzupełniono figurki35. Można wreszcie przeprowadzić rysunkową rekonstrukcję predelli, która może być opracowana w kilku wersjach36.

Inne refleksy grafiki Israihela van Meckenema w sztuce polskiej.

Warto jeszcze zdać sobie sprawę z problemu popularności grafiki mistrza Israhela w sztuce polskiej. Najpierw jednak przypomnieć wypada kilka danych dotyczących tego artysty37. Urodzony przed r. 1450 (zmarł w 1503) jako syn złotnika, identyfikowanego z Mistrzem Pasji Berlińskiej, uczył się van Meckenem początkowo u swego ojca. Wczesna faza działalności Israhela wiąże się z pracą w warsztacie Mistrza ES. Z r. 1465 pochodzi pierwszy datowany miedzioryt van Meckenem a o charakterze ornamentalnym. Dorobek artysty obejmuje około 600 grafik, które są w sporej mierze trawestacjami i kopiami dzieł innych artystów (Mistrza Księgi Domowej, Marcina Schongauera i Albrechta Diirera). Był van Meckenem biegłym rytownikiem, zdobył sobie też poważną pozycję jako autor rycin o świeckiej tematyce. Oddziałał dość szeroko, stąd nazwisko jego w opracowaniach syntetycznych bywa wymieniane obok takich artystów, jak Marcin Schongauer; m. in. dostrzeżono wpływy jego
prac na malarstwo ścienne i tkaniny. Z kolei warto tutaj przypomnieć zabytki, w których zaobserwowano wpływ sztuki Israhela van Meckenema, nie jest to bowiem bez znaczenia dla podjętego tematu. Oddziaływanie rycin van Meckenema zanotowano dotąd w poliptyku olkuskim (1485)38, graduale Jana Olbrachta (1499-1500) w bibliotece Kapituły na Wawelu39, w mszale w bibliotece kapitulnej w Gnieźnie (pocz. w. XVI40, stropie z kościoła w Kobylinie (1517)41, w malowanych deskach stropowych z kościoła w Kozach w Muzeum Narodowym w Krakowie (z około 1516-1520)42, w polichromii w Krużlowej (po 1520)43 i Libuszy44 oraz w obrazie przedstawiającym Zaśnięcie Matki Boskiej w kościele Św. Wojciecha w Kielcach (przed 1523)45 i iluminowanym modlitewniku Wojciecha Gasztołda ze zbiorów Bawarskiego Muzeum w Monachium (1528)46. Należy tu zauważyć, że dzieła te w większości wiążą się z krakowskim środowiskiem artystycznym, a w graduale
Jana Olbrachta47 i mszale gnieźnieńskim48, które wyszły z wawelskiego skryptorium, naśladowano miedzioryt z drzewem Jessego, pozostający w związkach z predellą ołtarza Wita Stwosza. Z powyższego wynika, że interesujący nas miedzioryt van Meckenema był znany i używany w Krakowie z końcem wieku XV – może właśnie za sprawą warsztatu Wita Stwosza. Przedstawiając powyższe spostrzeżenia zdajemy sobie sprawę z wielu nasuwających się wątpliwości, ale każda uwaga mogąca posunąć naprzód wiedzę o ołtarzu Wita Stwosza, największym dziele późnogotyckiej rzeźby w
środkowej Europie, wydaje się warta zanotowania. Na zakończenie trzeba dodać, że dalsze wstępne badania autora niniejszej pracy wykazały związki z grafiką Israhela van Meckenema także innych dzieł Wita Stwosza. W samym ołtarzu Mariackim zaobserwować można kilkadziesiąt różnego rodzaju relacji (w odniesieniu do posągów apostołów, posążków w obramieniu głównej
sceny, płaskorzeźb i dekoracji). W związkach z grafiką van Meckenema pozostają także: grupa św. Anny Samotrzeć w kościele Bernardynów na Stradomiu z czasu po r. 1484, płaskorzeźba przedstawiająca Chrystusa z
apostołami na Górze Oliwnej z około r.1485 w Muzeum Narodowym w Krakowie, nagrobki: króla Kazimierza Jagiellończyka z lat 1492-1494 w katedrze na Wawelu, kardynała Zbigniewa Oleśnickiego z około r. 1493 w
katedrze w Gnieźnie, bpa Piotra z Bnina, z około r. 1493 w katedrze we Włocławku, płyta Filipa Buonaccorsiego zwanego Kallimachem z czasu po r. 1496 w kościele Dominikanów w Krakowie, posąg św. Rocha z r. 1507 we
Florencji, posąg Matki Boskiej z około r. 1520 przy Weinmarkt w Norymberdze oraz ołtarz bamberski z lat 1520-1523. Zależności te, które szczegółowo omówimy w osobnych rozprawach, wskazują, jak bogata w problemy i nadal zagadkowa jest wielka sztuka Wita Stwosza49.

Une source oubliée d’inspiration de la prédelle du retable de Wit Stwosz à l’église Notre-Dame de Cracovie.

Le retable de Wit Stwosz a à l’église de Notre-Dame de Cracovie a été plusieurs fois étudié dans des monographies spéciales. Aussi dans des travaux consacrés a son auteur, le polyptyque cracovien occupe-t-il beaucoup de place. Dans tous ces travaux la prédelle du retable est en principe brièvement examinée, parfois elle est à peine mentionnée. Le but de la présente étude consiste à élucider le problème de l’aspect primitif de cette partie de l’autel. Ces remarques ont été suggérées par les recherches des imitations et du rayonnement de l’oeuvre de Wit Stwosz au XVII siècle. Comme le retable de 1’église Notre-Dame n’est pas conservé dans son état primitif il est intéressant de rappeler les documents iconographiques concernant cette oeuvre d’art, et surtout la prédelle. Dans la I ère moitié du XIX siècle elle était déjà dans un très mauvais état, dont témoignent aussi bien les dessins de Józef Brodowski de 1836 qui se trouvent dans les collections du Musée Historique de la Ville de Cracovie et n’ont pas été publiés jusqu’à présent, qu’un dessin exécute par Maksymilian Cercha en 1854 représentant le retable, et une lettre adressée a la Surveillance de 1’Église en 1852. Selon tous ces matériaux uniquement 15 figurines de 1’arbre de Jessé placé dans la prédelle, d’ailleurs très endommagées, ont été conservées jusqu’à ce temps-là. Elles étaient accrochées sur la paroi postérieure de la partie inférieure du retable. L’aspect actuel de la prédelle est dû à la restauration faite en 1871 d’après le projet et sous la direction de Władysław Łuszczkiewicz. On a alors exécute les branches de l’arbre de Jessé, imitant dans une certaine mesure les plantes d’autres parties du retable; les figurines y ont été placées en deux rangées. Les savants qui examinaient l’art de Wit Stwosz et sa grande oeuvre ont eu beaucoup d’embarras avec la prédelle. Ils n’ont pas réussi d’expliquer d’une manières convaincante les mouvements compliqués des personnages, qui étaient à tort liés à Jorg Huber. Un autre problème qui n’a pas été résolu est la figure de la Vierge couronnant 1’arbre de Jessé; Sz. Dettloff à déclare qu’elle avait auparavant existé, W. Smoleń à au un point de vue contraire. La comparaison des figurines de la prédelle avec une graphique d’Israhel van Meekenem (travaillant entre 1465 et 1503) (B. 202. G. 436. L. 618) représentant le mémé sujet permet d’elucider ces questions. Cette gravure sur cuivre de dimensions 115X269 mm est conservée en presque 90 exemplaires dans diverses collections comme p. ex. à Nuremberg, à Dresde et à Vienne. Elle représente le patriarche couché; de sa poitrine part un rinceau dans les volutes duquel on a placé en trois rangées douze statuettes des rois et la Vierge avec 1’Enfant. Les personnages ont pris des poses compliquées qui dépendent des formes du rinceau couvrant entièrement la surface de la gravure. En la comparant aux figurines de la prédelle de 1’église Notre-Dame on voit facilement des relations nettes entre elles. On remarque surtout les poses des personnages qui se ressemblent beaucoup (parfois ce sont des réflexions), des gestes semblables, et même des détails de visages et de costumes. Évidemment les différences existent aussi. II ne faut pourtant pas oublier que les figurines sont une transformation spatiale de la gravure de deux dimensions, et en plus elles sont en partie reconstruites. On peut donc suggérer une hypothèse que l’auteur de la prédelle s’est servi de la gravure sur cuivre d’Israhel van Meekenem ou d’une gravure antérieure représentant le même sujet. II est nécessaire de souligner que déjà dans les années 80 du XVe siècle on observe sur le territoire de la Petite Pologne l’influence de l’art graphique de Meekenem. La gravure sur cuivre mentionnée ci-dessus fut prise comme modèle pour représenter l’arbre de Jessé dans le Graduel de Jean-Albert de la Bibliothèque du Chapitre au Wawel et dans un missel de la Bibliothèque du Chapitre de Gniezno. Les deux codes, exécutés au début du XVIe siècle dans un atelier cracovien, prouvent que la gravure sur cuivre de van Meekenem fut connue a Cracovie. II est intéressant a signaler d’autres relations entre les oeuvres de Stwosz et 1’art graphique de van Meekenem.
Sculptant le retable de 1’église Notre-Dame, l’artiste s’est servi de quelques gravures de Martin Schongauer, mais on peut facilement indiquer plusieurs exemples ou il a imité les travaux d’Israhel van Meckenem pour exécuter des statues, des bas-reliefs et la décoration. L’influence de la graphique de ce mètre se voit également dans d’autres oeuvres de Wit Stwosz, celles qu’on trouve à Cracovie et ailleurs (Sainte Anne Trinitaire a 1’église des bernardins a Cracovie, Le Mont des 01iviers au Musée National de Cracovie, les tombeaux de Casimir Jagellon a Cracovie, de Zbigniew Oleśnicki a Gniezno et de Bnina Moszyński a Włocławek, la plaque tombale de Callimaco Esperiente, la statue de Saint Roch de Florence, la statue de la Vierge de Nuremberg exécutée vers 1520 et le retable de Bamberg). Ces dépendances permettent d’approfondir et de vérifier la caractéristique de l’oeuvre du maître Wit, d’apprécier a nouveau l’influence de l’art néerlandais sur ses travaux (l’influence qui peut avoir sa source dans la graphiąue de Meckenem) et de developper les recherches sur ses relations avec la graphiąue contemporaine.

*Niniejsza rozprawa referowana była dnia 12.II.1976 na posiedzeniu Komisji Teorii i Historia Sztuki Krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Nauk.

1. F. Kopera, Wit Stwosz w Krakowie (Rocznik Krakowski, X, 1907, s. 30-67); M. Lossnitzer, Veit Stoss, die Herkunft seiner Kunst, seine Werke, und sein Leben, Leiipzig 1912; T. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim i jego pierwotnym wyglądzie (PKHS, II, 1922); tenże, Ze studiów nad Stwoszem i sztuką jego czasów (Rocznik Krakowski. XXVI, 1935, s. 3-107); S. Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego Wita Stwosza (Rocznik Historii Sztuki, I, 1956, s. 99-230); tenże, Wit Stwosz, Wrocław 1©81, I, s. 26—44; W. Smoleń, Ołtarz Mariacki Wita Stwosza w Krakowie na tle polskich źródeł literackich, Lublin 1962. nadbitka z czasopisma Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne.

2. Por. Kopera, o.c. s. 57; Lossnitzer. o.c., s. 43; Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…,s. 87-90, 100; tenże, Ze studiów nad Stwoszem…. s. 38 i n.; Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego… s. 144-150; tenże, Wit Stosz, I, s. 3-31.

3. Uwagi te nasunęły się w czasie badań autora nad zagadnieniem występowania tematu drzewa Jessego w sztuce w. XVII – rezultaty ich opublikowane zostały w pracy: J. Samek, Problem aktualności tematu drzewa Jessego w sztuce polskiej wieku siedemnastego (Z zagadnień ikonograficznych w rzemiośle artystycznym) (Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace,z Historii Sztuki, z. 11, 1973

4. Nr inwentarza 1019/VIII i 503 VIII; stanowią one temat osobnego artykułu przygotowywanego przez autora niniejszej rozprawy.

5. M. i S. Cerchowie i F. Kopera, Pomniki Krakowa, I, Kraków 1904, tabl. 38.

6. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 98-99.

7. Tamże. s. 99. Niniejsza praca nie omawia naturalnie wszystkich opisów predelli z XIX i XX wieku.

8. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, I, Kraków 1957, s. 421-422, ryc. 359 na s. 421.

9. A. Przeździecki i E. Rastawiecki, Wzory sztuki średniowiecznej i z epoki odrodzenia po konie w. XVII w dawnej Polsce, seria III, Warszawa 1860-1869, tabl. L.

10. Tamże, tekst objaśniający ryciny ołtarza, s. 8.

11. Por. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 17. Rysunki Dudraka przechowywane są w Muzeum Narodowym w Krakowie, dział III, rysunki, ryciny i akwarele, HN.I. 7|0l20S/l, 7l02 03/155 (figurka Jessego). Katalog rysunków architektonicznych ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, Cracoviana, cz. 1 (oprac. W. Mossakowska), Warszawa 1978, s. 202, poz. 1558 i s. 211, poz. 1646.

12. A. E s s e n w e i n, Die Mittelalterlichen Kunsidenkmale der Stadt Krakau, Leipzig 1869, s. 108, tabl.XXVIII.

13. Restaurację ołtarza w 2 poł. w. XIX omawiają: Szydłowski. O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 11-18 oraz liczne uwagi w dalszym tekście; W. Ś1es i ń s k i, Konserwacja ołtarza Mariackiego w XIX wieku w świetle znalezionego rękopisu (Ochrona Zabytków, XX, 1967, s. 3-11).

14. Ślesiński, o.c, s. 6.

15. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 88.

16. Tamże, s. 89-90.

17. Tamże, dodatek 3 na s. 100.

18. Por. tamże, fig. 28-29 na s. 84-85; T. Dobrowolski i J. Dutkiewicz, Wit Stwosz, Warszawa 1951, tabl. 3; Dettloff, Wit Stwosz, II, tabl. 17.

19. Dettloff, Wit Stwosz I, s. 30.

20. Smoleń, o.c, s. 260.

21. Szydłowski. Ze studiów nad Stwoszem…, s.43-44.

22. L. Fischel. Nicolaus Gerhaert und die Bildhauer der deutschen Spätgotik, München 1944, s. 54.

23. A. Bochnak, Wit Stwosz w Polsce, Kraków 1950, s. 48.

24. Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144-150. Przeciwko związkom postaci z predelli z tancerzami moriski wypowiedzieli się też Dobrowolski i Dutkiewicz, o. c, s. 20.

25. Szydłowski, Ze studiów nad Stwoszem…, s. 41-46; Bochnak, o.c. s. 48-50.

26. Por. S. Dettloff, Zur Jorg Huber-Frage (Dawna Sztuka, 1938, s. 4); tenże. Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144 i n.

27. A. Bartsch. Le peinture graveur, VII. Vienne I808, s. 281, pozycja 202. Miedzioryt ten wzmiankował już Lossnitzer (o.c, s. 43) podając prawidłową pozycję u Geisberga i mylną (jest to zapewne błąd drukarski) u Bartscha – późniejsi badacze nie podjęli tej sugestii – por. też H. Baranyai, Die Hochalterretabel von Gyöngyöspata (Acta Historiae Artium. XVI, 1970. s. 81, przyp. 18, s. 88). Do analizowanej w niniejszej rozprawie grafiki I. v. Meckenema i innych wzorów dotarłem niezależnie od sugestii wspomnianych autorów.

28. M. Geisberg. Geschichte der deutschen Graphik vor Diirer, Berlin l939, pozycja 466.

29. M. Lehrs, Geschichte und kritischer Katalog des deutschen niederländischen und französischen Kupferstichs im XV Jahrhundert, IX, Tekstband. Wien 1934, s. 459—460, pozycja 618.

30. Tamże, s. 455.

31. Omawiany miedzioryt jest trzecią, najbardziej dojrzałą ze znanych wykonanych przez Israhela van Meckenema wersji tego tematu (por. Lehrs. o.c, IX, Tekstband, s. 497- 498, pozycja 601 i s. 449-488. pozycja 602), W wymienionych rycinach potomkowie patriarchy przedstawieni są wszyscy w półpostaci (L. 601) lub przynajmniej jeden w popiersiu (L. 602).

32. Na problem ten zwracało uwagę wielu autorów tłumacząc go rozmaicie; por.: Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…. s. 87, 90; tenże. Ze studiów nad Stwoszem…. s. 39’—46; Bochnak, o.c, s.48.

33. Por. W. Wagner, Stredokeke socharstwo na Slovensku (Umeni na Slovensku, Praha 1939, s. 25. fig.468).

34. Samek, o.c, s. 50-52, fig. 5; fotografie antepedium z w. XVII w Murowanej Goślinie opublikowali: I.Galicka, I. Kaczorowska i M. Sygietyńska. Powiat obornicki (Katalog Zabytków Sztuki w Polsce. V woj. poznańskie, z. 15, Warszawa 1939, s. 6. fig. 75). Przy okazji podajemy uściślenie datowania ołtarza z drzewem Jessego w Brzozowie, który powstał w r. 1577 (ustalono to w czasie prac redakcyjnych nad dawnym woj. rzeszowskim).

35. Wstępne badania tego typu przeprowadził autor niniejszej rozprawy, który referując ją na zebraniu Komisji Teorii i Historii Sztuki Krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Nauk przedstawił plansze z barwnym oznaczeniem na posążkach z predelli ubytków powstałych po r. 1836 i dodatków z czasu rekonstrukcji w r.1871. Plansze te planujemy opublikować w wyborze w artykule o rysunkach Józefa Brodowskiego.

4636. Rekonstrukcje takie przedstawiliśmy przy referowaniu rozprawy w PAN Zasadnicze jest tu pytanie, czy posążki rozmieszczone były jak obecnie w dwóch, czy też jak na miedziorycie Israhela van Meckenema w trzech rzędach. Należy tu też wyjaśnić, że dla jednego z posążków predelli (oznaczonego numerem X) nie udało się odnaleźć w miedziorycie Israhela van Meckenema żadnego pierwowzoru. Wolno przypuszczać, że figurkę tę wykonał rzeźbiarz w oparciu o inny, nie ustalony jeszcze wzór lub, co jest ryzykowną lecz możliwą do postawienia hipotezą, że posążek nie należał pierwotnie do drzewa Jessego w predelli.

 

 

37. Israhelu van Meekenemie por. m. in.: M. Geisberg, Der Meister der Berliner Pasion und Israhel van
Meckenem, Strassburg 1903; Théme-Becksr, Allgem. Lex. d. Bild. Kiinstler, XXIV. Leipzig 1930, s. 323-
326. Osobną monografię poświęciła artyście A. Worburg. Israhel van Meckenem sein Leben, sein Werk,
und seine Bedeutung fûr die Kunst des ausgehenden 15. Jahrhunderts, Bonn 1930. Niestety, w pracy tej,
mimo że autorka zajmuje się problemem recepcji sztuki I. van Meckenema w różnych krajach Europy, m.
in. na Węgrzech, brak jakiejkolwiek wzmianki o znajomości grafiki mistrza w Polsce.

References   [ + ]

1. F. Kopera, Wit Stwosz w Krakowie (Rocznik Krakowski, X, 1907, s. 30-67); M. Lossnitzer, Veit Stoss, die Herkunft seiner Kunst, seine Werke, und sein Leben, Leiipzig 1912; T. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim i jego pierwotnym wyglądzie (PKHS, II, 1922); tenże, Ze studiów nad Stwoszem i sztuką jego czasów (Rocznik Krakowski. XXVI, 1935, s. 3-107); S. Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego Wita Stwosza (Rocznik Historii Sztuki, I, 1956, s. 99-230); tenże, Wit Stwosz, Wrocław 1©81, I, s. 26—44; W. Smoleń, Ołtarz Mariacki Wita Stwosza w Krakowie na tle polskich źródeł literackich, Lublin 1962. nadbitka z czasopisma Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne.
2. Por. Kopera, o.c. s. 57; Lossnitzer. o.c., s. 43; Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…,s. 87-90, 100; tenże, Ze studiów nad Stwoszem…. s. 38 i n.; Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego… s. 144-150; tenże, Wit Stosz, I, s. 3-31.
3. Uwagi te nasunęły się w czasie badań autora nad zagadnieniem występowania tematu drzewa Jessego w sztuce w. XVII – rezultaty ich opublikowane zostały w pracy: J. Samek, Problem aktualności tematu drzewa Jessego w sztuce polskiej wieku siedemnastego (Z zagadnień ikonograficznych w rzemiośle artystycznym) (Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego, Prace,z Historii Sztuki, z. 11, 1973
4. Posążek z predelli ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, rysunek Józefa Brodowskiego z roku 1836 w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
5. Nr inwentarza 1019/VIII i 503 VIII; stanowią one temat osobnego artykułu przygotowywanego przez autora niniejszej rozprawy.
6. M. i S. Cerchowie i F. Kopera, Pomniki Krakowa, I, Kraków 1904, tabl. 38.
7. Predella ołtarza Wita Stwosza w kościele Mariackim w Krakowie, szczegół rysunku Maksymiliana Cerchy z r. 1854 (wg Cerchów i Kopery)
8. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 98-99.
9. Tamże. s. 99. Niniejsza praca nie omawia naturalnie wszystkich opisów predelli z XIX i XX wieku.
10. Dobrowolski, Nowoczesne malarstwo polskie, I, Kraków 1957, s. 421-422, ryc. 359 na s. 421.
11. A. Przeździecki i E. Rastawiecki, Wzory sztuki średniowiecznej i z epoki odrodzenia po konie w. XVII w dawnej Polsce, seria III, Warszawa 1860-1869, tabl. L.
12. Tamże, tekst objaśniający ryciny ołtarza, s. 8.
13. Por. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 17. Rysunki Dudraka przechowywane są w Muzeum Narodowym w Krakowie, dział III, rysunki, ryciny i akwarele, HN.I. 7|0l20S/l, 7l02 03/155 (figurka Jessego). Katalog rysunków architektonicznych ze zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie, Cracoviana, cz. 1 (oprac. W. Mossakowska), Warszawa 1978, s. 202, poz. 1558 i s. 211, poz. 1646.
14. A. E s s e n w e i n, Die Mittelalterlichen Kunsidenkmale der Stadt Krakau, Leipzig 1869, s. 108, tabl.XXVIII.
15. Restaurację ołtarza w 2 poł. w. XIX omawiają: Szydłowski. O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 11-18 oraz liczne uwagi w dalszym tekście; W. Ś1es i ń s k i, Konserwacja ołtarza Mariackiego w XIX wieku w świetle znalezionego rękopisu (Ochrona Zabytków, XX, 1967, s. 3-11).
16. Ślesiński, o.c, s. 6.
17. Szydłowski, O Wita Stwosza ołtarzu Mariackim…, s. 88.
18. Tamże, s. 89-90.
19. Tamże, dodatek 3 na s. 100.
20. Por. tamże, fig. 28-29 na s. 84-85; T. Dobrowolski i J. Dutkiewicz, Wit Stwosz, Warszawa 1951, tabl. 3; Dettloff, Wit Stwosz, II, tabl. 17.
21. Dettloff, Wit Stwosz I, s. 30.
22. Smoleń, o.c, s. 260.
23. Szydłowski. Ze studiów nad Stwoszem…, s.43-44.
24. L. Fischel. Nicolaus Gerhaert und die Bildhauer der deutschen Spätgotik, München 1944, s. 54.
25. A. Bochnak, Wit Stwosz w Polsce, Kraków 1950, s. 48.
26. Dettloff, Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144-150. Przeciwko związkom postaci z predelli z tancerzami moriski wypowiedzieli się też Dobrowolski i Dutkiewicz, o. c, s. 20.
27. Szydłowski, Ze studiów nad Stwoszem…, s. 41-46; Bochnak, o.c. s. 48-50.
28. Por. S. Dettloff, Zur Jorg Huber-Frage (Dawna Sztuka, 1938, s. 4); tenże. Zagadnienia twórcze krakowskiego ołtarza Mariackiego…, s. 144 i n.
29. A. Bartsch. Le peinture graveur, VII. Vienne I808, s. 281, pozycja 202. Miedzioryt ten wzmiankował już Lossnitzer (o.c, s. 43) podając prawidłową pozycję u Geisberga i mylną (jest to zapewne błąd drukarski) u Bartscha – późniejsi badacze nie podjęli tej sugestii – por. też H. Baranyai, Die Hochalterretabel von Gyöngyöspata (Acta Historiae Artium. XVI, 1970. s. 81, przyp. 18, s. 88). Do analizowanej w niniejszej rozprawie grafiki I. v. Meckenema i innych wzorów dotarłem niezależnie od sugestii wspomnianych autorów.
30. M. Geisberg. Geschichte der deutschen Graphik vor Diirer, Berlin l939, pozycja 466.
31. M. Lehrs, Geschichte und kritischer Katalog des deutschen niederländischen und französischen Kupferstichs im XV Jahrhundert, IX, Tekstband. Wien 1934, s. 459—460, pozycja 618.
32. Tamże, s. 455.
33. Omawiany miedzioryt jest trzecią, najbardziej dojrzałą ze znanych wykonanych przez Israhela van Meckenema wersji tego tematu (por. Lehrs. o.c, IX, Tekstband, s. 497- 498, pozycja 601 i s. 449-488. pozycja 602), W wymienionych rycinach potomkowie patriarchy przedstawieni są wszyscy w półpostaci (L. 601) lub przynajmniej jeden w popiersiu (L. 602).
Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.